2006 Krzysztof Penderecki Radom interview

Moim credo jest zabieranie głosu w sprawach ważnych

 

Mówić prawdę językiem muzyki

 

Z kompozytorem KRZYSZTOFEM PENDERECKIM rozmawia PIOTR JACKOWSKI

 

– W swej twórczości podejmuje Pan nośne, niezwykle ważkie tematy. Jakie pobudki kierują Panem w doborze treści utworów?

 

– Pragnę moje zdolności oraz zainteresowania wykorzystać jak najlepiej i nie koncentrować się na rzeczach banalnych. Dlatego nigdy nie napisałem i nie napiszę na przykład operetki. Zawsze interesowały mnie wielkie, uniwersalne tematy, jakże często pomijane w polskiej literaturze muzycznej. Chciałem tę lukę uzupełnić. Przykładowo, jako młody człowiek porwałem się na napisanie „Pasji”. Nikt po Bachu nie chciał pisać tej formy, ponieważ po prostu się bał. Ja, choć wówczas jeszcze niedoświadczony, miałem ten imperatyw twórczy. Postanowiłem skomponować pasję czasu, w którym żyję.

 

– W jednej ze swych homilii kard. Joseph Ratzinger odniósł się do tego utworu, mówiąc między innymi: W „Pasji” polskiego kompozytora Krzysztofa Pendereckiego zanika zbawczy spokój wiernych płynący ze Zmartwychwstania. Zamiast niego słyszymy żałosny krzyk więzionych w Oświęcimiu, cyniczne, brutalne głosy komendy panów tego piekła, wtórujący im wrzask kapów, uderzenia batów, pełne rozpaczy jęki umierających…

 

– Kard. Ratzinger zacytował tutaj pośrednio moją wypowiedź na temat tej kompozycji. Podkreślił, że nie jest to tylko pasja Chrystusa, lecz całego dwudziestego wieku. Taki był mój zamysł, gdy pisałem ten utwór.

 

– Każdy człowiek ma swoje życiowe credo, na którym buduje świat wyznawanych wartości. Jakie jest Pańskie credo?

 

– Moim credo jest zabieranie głosu w sprawach ważnych. W taki sposób wypowiadałem się od początku, od czasów studenckich. Na przykład w latach pięćdziesiątych napisałem Psalmy Dawida. Był to okres, gdy muzyki religijnej nie wykonywało się, i nikt – nie wspominając już o młodych kompozytorach – nie pisał w ogóle takich kompozycji w krajach tak zwanej demokracji ludowej. To było właśnie moje credo – mówienie prawdy, mówienie o tym, o czym nie wolno było mówić. Nie wiem, jak potoczyłoby się moje życie, gdybym mieszkał w zupełnie innym miejscu świata, gdzie istnieje pełna demokracja. Może pisałbym inną muzykę? Na szczęście dojrzewałem twórczo w ciekawych czasach.

 

– Zabraniem przez Pana głosu w sprawach istotnych dla Polaków było napisanie Polskiego „Reqiem”, powstałego w okresie stanu wojennego, służącego pokrzepieniu serc. Przypomnijmy Pańskie stwierdzenie na ten temat: „Komponując Requiem, chciałem zająć określone stanowisko, opowiedzieć się, po której jestem stronie”.

 

– Pisząc ten utwór powiedziałem to, co powinienem powiedzieć w odpowiednim czasie. Dziś pisanie muzyki sakralnej ma zupełnie inny kontekst, a ja niczym nie ryzykuję, przyjmując określoną postawę.

 

– Koncerty z Pańskim udziałem są wielkimi wydarzeniami artystycznymi. Pragniemy bardzo doświadczyć takich przeżyć również w Stalowej Woli. Czy przyjmie Pan zaproszenie naszej społeczności?

 

– Oczywiście, bardzo chętnie. Musielibyśmy tylko ustalić termin koncertu odpowiednio wcześniej, ponieważ mój kalendarz jest zajęty na kilka lat.

 

– Dziękuję Panu serdecznie za rozmowę.

rozmowa z prof. Krzysztofem Pendereckim odbyła się 08.10.2006 r. w Radomiu, po koncercie finałowym XIX Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Organowej i Kameralnej Radom – Orońsko, organizowanego przez dyrektora Fundacji im. Mikołaja z Radomia Roberta Grudnia.